Artykuły z października 2005

Będą zmiany w Lublin Plaza

DZISIAJ DECYZJE O RUCHU AUT PRZY UL. LIPOWEJ. A CO Z HANDLEM?

Dziś ma zostać podjęta decyzja, gdzie będą mogły zostawić samochody osoby zmierzające na cmentarz przy ulicy Lipowej. Każda proponowana lokalizacja wywołuje ogromne emocje. Na pomoc władz miasta liczą też osoby sprzedające wieńce i znicze.

Lublin Plaza 23

Wczoraj na jednej z lubelskich stron internetowych ukazała się informacja, że 1 listopada Lipowa na odcinku od Narutowicza do Okopowej będzie ulicą jednokierunkową. Po jej lewej stronie miały znaleźć się dodatkowe miejsca parkingowe dla tych, którzy dotychczas parkowali na zagrodzonym dziś placu przy nekropolii.
– Ta wiadomość jest już nieaktualna – powiedział jednak późnym wieczorem Arkadiusz Delekta z lubelskiej drogówki. – Wzbudziła ogromne kontrowersje i dlatego musimy ją jeszcze raz rozważyć. Wszystko rozstrzygnie się w środę z samego rana.
Na decyzje czekają też osoby, które na parkingu, gdzie trwa budowa Plaza Center, sprzedawały dotychczas kwiaty i lampiony.
– Co roku przed Wszystkimi Świętymi mogliśmy zarabić nawet 10 tys. złotych. Kilka tysięcy wpadało też w grudniu ze sprzedaży choinek. W tym roku nie zarobimy jednak nic, bo urzędnicy wydali niewłaściwą decyzję – denerwuje się pan Jarosław.
Nasz Czytelnik poprosił, aby jego nazwisko pozostało do wiadomości redakcji. Nie może jednak milczeć, gdy, jak mówi, zabiera się chleb jego dzieciom.
– Na placu przy Lipowej zarabiały dziesiątki osób – twierdzi. – Dla wielu z nich to było jedyne źródło dochodów. Ja też nie mam etatu. Ratowałem się sprzedażą zniczy. Tu dorabiała też moja żona, razem z teściową sprzedawały wieńce. Same robiły je po nocach z kwiatów kupionych w hurtowni. Opłacało się. Za tydzień harówki mogliśmy spokojnie przeżyć kilka miesięcy. A w tym roku nie zostawiono nam nawet kawałeczka miejsca na handel.
W tym przypadku sprawa wydaje się jednak przesądzona. Urzędnicy z rozbrajającą szczerością przyznają, że nie pomyśleli o wyznaczeniu innych miejsc na handel.
– Odbywać się on będzie tylko w rejonie przystanku autobusowego przy cmentarzu i na ul. Białej oraz – oczywiście – na miejskich targowiskach – powiedział nam Eugeniusz Janicki, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta w Lublinie.

Lipowa oblężona przy Lublin Plaza

PROBLEM Z PARKOWANIEM przy Lublin Plaza – Teraz już zupełnie nie ma gdzie zostawić auta – złoszczą się kierowcy. Fot. Mikołaj MajdaSTRAŻ MIEJSKA BĘDZIE KARAĆ MANDATAMI ZA ŁAMANIE PRZEPISÓW

Prace przy budowie centrum handlowo-usługowego Lublin Plaza Center trwają. O tym, że ogradzając plac budowy między ulicą Lipową a Obrońców Pokoju zlikwidowano jednocześnie kilkadziesiąt miejsc parkingowych, pisaliśmy już kilka tygodni temu. Wtedy przepowiadaliśmy, że z tego powodu we Wszystkich Świętych i Zaduszki czeka nas paraliż komunikacyjny. Nasze obawy sprawdziły się szybciej niż myśleliśmy.

Lublin Plaza 18

– To skandal! – złości się Jan Grabarczyk z Lublin Plaza. – Teraz już zupełnie nie ma gdzie zostawić auta. Na cmentarz przy Lipowej przywożę codziennie ciotkę, która odwiedza tam grób niedawno zmarłego męża. To dla niej bardzo ważne. Nie mogę zniechęcić jej do tych wizyt. Każda z nich ogromnie mnie jednak stresuje, bo na ulicy Lipowej nie ma gdzie zaparkować, a staruszka nie może chodzić i powinienem zatrzymać się jak najbliżej bramy.
Naszemu Czytelnikowi pozostaje tylko zostawić samochód w miejscu niedozwolonym. Ostatnio robi tak coraz więcej kierowców. Parkują na trawnikach, na chodniku oraz na jezdni, lekceważąc zakazy zatrzymywania i postoju.
– A co mam robić?! – oburza się kierowca bordowego seata. – Jestem umówiony w sklepie naprzeciwko. Muszę być punktualnie. Jeśli parking jest zagrodzony, to nie moja wina i mandatu za to nie zapłacę. Uważam, że ten, kto wyraził zgodę na ogrodzenie parkingu Lublin Plaza powinien wydzielić brakujące miejsca parkingowe w najbliższej okolicy.
Takich zastępczych miejsc jednak nie ma i… nie będzie.
– Ani teraz, ani w czasie zbliżających się świąt nie będziemy wydzielać miejsc parkingowych. Kierowcy powinni parkować więc tam, gdzie pozwalają na to przepisy drogowe – usłyszeliśmy w Urzędzie Miasta Lublin Plaza.
Zdenerwowani kierowcy muszą więc liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Straż Miejska nie uznaje bowiem trudności w znalezieniu miejsca parkingowego jako okoliczność łagodzącej.
– Jesteśmy po to, by wyeliminować przypadki łamania przepisów ruchu drogowego – ostrzega Robert Gogola, rzecznik prasowy SM w Lublinie. – W przypadku zostawienia auta na trawniku lub za znakiem zakazu, kierowca otrzyma mandat w wysokości do 500 złotych lub też sprawa zostanie skierowana do Sądu Grodzkiego. Jeśli natomiast spowoduje zagrożenie w ruchu drogowym przy Lublin Plaza lub utrudni go, musi się liczyć z odholowaniem pojazdu na koszt własny.

Szykują świąteczny chaos przy Lublin Plaza

W ZADUSZKI I ŚWIĘTO ZMARŁYCH RADZIMY OMIJAĆ UL. LIPOWĄ

Na przełomie października i listopada czeka nas paraliż głównych ulic Lublina w okolicy cmentarza. Wszystko dlatego, że w tym roku przy ulicy Lipowej nie będzie miejsc parkingowych. Tymczasem urzędnicy zamiast znaleźć rozwiązanie problemu, lekceważą go.

Lublin Plaza 19

Większość kierowców jadących do nekropolii przy Lipowej parkowała dotychczas na obszernym placu przed budynkiem Sądu Apelacyjnego. W tym roku teren jednak ogrodzono. Trwa tam budowa zespołu handlowo-usługowego Plaza Center. Gdzie zatem lublinianie zmierzający na groby bliskich będą mogli zostawić samochody?
– Chyba na dodatkowych parkingach, ale my ich nie wyznaczamy – mówi Robert Gogola, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Lublinie. – To zadanie Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta. My tylko się do niego dostosujemy. Nie znamy jednak jeszcze żadnych ustaleń. Sami jesteśmy ciekawi, co wymyślą urzędnicy.
Tymczasem pracownicy lubelskiego Urzędu Miasta zupełnie nie interesują się tym, co już wkrótce będzie się dziać przy ulicy Lipowej.
– Nie będzie specjalnego wydzielania miejsc na parkowanie aut z przestrzeni miejskich – usłyszeliśmy w UM. – Oznacza to, że parkowanie będzie możliwe tam, gdzie dozwalają na to przepisy ruchu drogowego.
Parking przy filharmonii, kilkadziesiąt miejsc przy ulicy Białej, Raabego i Rowerowej na pewno nie zaspokoją potrzeb. Centrum Lublina zostanie więc zakorkowane na co najmniej kilka dni. To jednak nie koniec problemu. Trudności z dojściem do nekropolii będą mieli także piesi. Wszystko dlatego, że osoby, które dotychczas sprzedawały znicze i wieńce na placu przy cmentarzu, ustawią się na chodnikach.
– Już zainwestowałem w lampiony i nie odpuszczę tych pieniędzy – mówi jeden z handlowców. – Skoro miasto nie może zapewnić mi miejsca do handlu przy Lipowej, ustawię kramik na Krakowskim Przedmieściu. Tak planuje zresztą zrobić większość moich znajomych.
Co na to urzędnicy? Z rozbrajającą szczerością przyznają, że miejsc na handel przy Lipowej nie będzie.
– Bo zezwoleń na handel poza cypelkiem tuż przed wejściem na cmentarz nie wydawaliśmy – dodają.

  • Meta