Lipowa na raty
Lublin Plaza to miała być wielka inwestycja i pierwsze centrum handlowe w mieście. Na razie jednak budowa stoi w miejscu… O przyczynach tej sytuacji pisze Kurier Lubelski.
Po sześciu latach od przejęcia terenów przy ul. Lipowej Movement Poland definitywnie zapowiada rozpoczęcie budowy City Center. Budowę wielkiego centrum kongresowo- hotelowo-rozrywkowego rozłożono jednak na raty. Całość ma być gotowa do końca 2011 roku.
Movement Poland w 1998 r. przejął od miasta w wieczystą dzierżawę ponad 2 ha superatrakcyjnego inwestycyjnie gruntu przy ul. Lipowej. Od początku zapowiadał budowę wielkiego centrum kongresowo-hotelowo-rozrywkowego. Co najmniej dwa razy w ciągu ostatnich trzech lat Movement podawało datę rozpoczęcia budowy. W 2001 roku, po uzyskaniu pozwolenia na budowę, firma zapewniała, że ruszy z inwestycją na początku 2002 r. i City Centers będzie oddane na Wigilię 2003. Jednak poza uporządkowaniem terenu, m.in. przesadzeniem drzew, nic więcej nie zrobiono.
Kolejne obietnice padły jesienią 2003 r. Wówczas Movement Poland podpisało umowę z Plaza Centers Poland – światowym operatorem wielkich centrów handlowo-rozrywkowych – w sprawie wspólnej realizacji inwestycji. Prace budowlane przy Lipowej miały ruszyć wiosną 2004 r. Nie ruszyły.
– Musieliśmy dostosować program do wymogów, jakie nakłada Plaza w swoich obiektach – tłumaczy Tomasz Berzyński, prezes Movement Poland. – Przeciągały się też negocjacje z miastem w sprawie uzyskania zgody na etapowanie inwestycji. MP zależało na podzieleniu inwestycji na dwie części. W pierwszym rzucie miał powstać segment handlowo–kongresowo-rozrywkowy. W drugim dopiero hotel oraz biurowiec.
– To dostosowanie oczekiwań do realiów, jakie mamy w Lublinie – zapewnia Berzyński. – Czy ktoś rozsądny może budować czterogwiazdkowy hotel w Lublinie, gdy obłożenie w pozostałych, działających na terenie miasta, sięga tylko 30 procent? Podobnie z biurowcem. Z żadnej z tych części nie rezygnujemy, ale nie ma uzasadnienia, aby powstały w tej chwili w Lublinie.
Etapowanie inwestycji było też warunkiem, jaki postawił bank na uruchomienie kredytów. – Bo było duże ryzyko biznesowe podejścia do realizacji całości w formie, jaką planowaliśmy, czyli właśnie z hotelem i biurowcem – podkreśla Berzyński.
– Nieprawdą jest natomiast, jakoby opóźnienia w rozpoczęciu budowy wynikały z naszych kłopotów finansowych. Ostatecznie na początku listopada miasto zgodziło się na rozłożenie inwestycji na części. Segment handlowo-kongresowo-rozrywkowy ma być gotowy do 31 sierpnia 2006 r. Kiedy ruszy budowa?
– Najpóźniej w styczniu, ale wszystko zależy od pogody. – Berzyński przekonuje, że realizacja pierwszego segmentu zajmie 16-18 miesięcy.
Prace zaczną się od wybrania ziemi pod parking podziemny. – Chodzi o 10-metrowej głębokości wykop na powierzchni dwóch hektarów. Samo wywiezienie ziemi wymaga 20 tysięcy kursów wielkich ciężarówek i zajmie ok. 3 miesięcy – wylicza Berzyński. – To ogromna operacja, nie ma sensu zgromadzić sprzęt i unieruchomić go później np. na dwa miesiące, bo aura nie pozwoli na prowadzenie robót.
W pierwszym etapie budowy City Center, obok parkingu na ok. tysiąc aut, ma powstać centrum handlowe (m.in. galeria butików, delikatesy) oraz centrum konferencyjne na 1,5-2 tys. miejsc. Ponadto segment rozrywkowy m.in. multikino, którego operatorem będzie Cinema City. W sumie 30 tys. mkw. powierzchni. Ma to kosztować ok. 40 mln euro. Drugi etap – budowa hotelu i biurowca – ma ruszyć do końca września 2009 i zakończyć się w 2011 r. Pochłonie kolejne 20 mln euro.
Jeśli dojdzie do opóźnień, Movement Poland będzie musiało zapłacić miastu 2,5 mln zł kary za niedotrzymanie warunków porozumienia. – Wykluczamy taką sytuację. Nie tylko stracilibyśmy 2,5 mln złotych, ale jeszcze zyskalibyśmy opinię niewiarygodnego inwestora – podkreśla Berzyński.
Polityczna inwestycja
Termin zakończenia pierwszego etapu inwestycji i oddanie m.in. pierwszego multikina w Lublinie przypadnie na początek przyszłej kampanii wyborczej do fotela prezydenta Lublina. Czy przychylność miasta dla etapowania inwestycji przy Lipowej nie jest „zbijaniem kapitału politycznego” przez prezydenta Andrzeja Pruszkowskiego, który ma być furtką do rządzenia przez trzecią kadencję? – Trudno mówić o wyborach w połowie kadencji. Przyjmując taką logikę każda inwestycja w mieście może być postrzegana jako wyścig wyborczy – komentuje Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina.
Spółka Plaza Centers
Plaza Centers Europe, z siedzibą w Budapeszcie, działa w wielu krajach środkowej i wschodniej Europy, m.in. Węgry, Czechy, Polska. W naszym kraju zainwestowała dotąd ok. 150 mln euro w trzy wielofunkcyjne centra usług, handlu i rozrywki – w Warszawie, Krakowie i Rudzie Śląskiej. Na ukończeniu jest centrum w Poznaniu oraz Rybnik Plaza.
Historia budowy
Plany budowy wielkiego centrum o charakterze kongresowo-hotelowym u zbiegu ul. Lipowej i Obrońców Pokoju mają już 11-letnią historię. Pierwszym chętnym była Olwita Consult z Warszawy. W 1993 r. przedstawiła wstępny projekt wybudowania czterogwiazdkowego hotelu oraz największego w Lublinie centrum kongresowego. Firma zapewniała, że zainwestuje 70 mln dolarów. W 1994 wygrała przetarg na zagospodarowanie gruntu. Ale po roku został on unieważniony. Do nowego Olwita nie przystąpiła.
Później działką zainteresowała się francuska firma International Ducatel Development. W marcu 1996 r. miasto podpisało wstępną umowę oddania IDD gruntu przy Lipowej. Francuzi za wieczystą dzierżawę mieli zapłacić milion dolarów i przekazać kolejne 120 tys. dolarów grantu na rzecz miasta. Francuzi zapowiadali budowę hotelu, centrum kongresowo-biznesowego, sieci sklepów, banku, parkingów. Obiecywali, że wydadzą 60 mln dolarów i… zniknęli z Lublina.
W październiku 1998 r. miasto podpisało kolejną umowę wydzierżawienia gruntu przy Lipowej. Grunt wydzierżawiła założona przez Movement Holding B.V. (międzynarodowa firma z większościowym kapitałem izraelskim) firma Movement Poland.

